Ostatnio do Urzędu Gminy i Ośrodka Pomocy Społecznej wpłynęły dwa pisma zawiadamiające o sytuacji pewnej rodziny. Osoba podpisana jako życzliwa podnosi , że rodzina ta żyje w trudnych warunkach mieszkaniowych. Rozumiemy troskę tej osoby , jednakże nie możemy podejmować czynności wbrew obowiązującemu prawu. Pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Choceniu podjęli interwencję i złożyli wizytę w środowisku; rodzina odmówiła przyjęcia jakiejkolwiek pomocy. Swoją decyzję motywowali tym, że nikt z zewnątrz nie ma prawa ich niepokoić , a oni w chwili obecnej zadowoleni są z warunków w jakich żyją. Wizytę pracowników tutejszego Ośrodka Pomocy Społecznej w Choceniu potraktowali, jako naruszenie ich miru domowego. Jednoznacznie wyrazili swoja wolę składając na tą okoliczność stosowne pisemne oświadczenia. Tak, jak większość z nas mają sprecyzowane plany na przyszłość.

Bez zgody właściciela posesji nikt nie może wejść na teren prywatny. W związku z tym my również musimy przestrzegać tego rodzaju przepisów, aby nie posądzono nas o ich łamanie. Reasumując : trudno pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce przyjąć. Myślimy, że jeżeli osoba pisząca ma dobry kontakt z ww. może poczynić próby podjęcia rozmów i przekonać ich do zmiany stanowiska. Jesteśmy otwarci na rozmowy i negocjacje w sprawie naszych mieszkańców. Straszenie nas telewizją myślimy nie jest trafnym podjęciem działań, gdyż z naszej strony zawsze czynimy próby niesienia wsparcia osobom tego wymagającym. W tym przypadku napotykamy na opór ze strony samych zainteresowanych. Często bywa tak, że martwimy się o innych, którym tak naprawdę niewiele jest potrzebne do szczęścia. Uszczęśliwianie na siłę nie może być priorytetem, gdyż żyjemy w wolnym kraju i wszystkich obowiązuje jedno i te samo prawo.